Koniec z internowaniem dzieci w Wielkiej Brytanii – czy rząd dotrzymał obietnicę?

26.03.2014
Przetłumaczone z angielskiego przez Translators for Justice
Źródło: New Internationalist, http://newint.org/blog/2014/02/04/child-detention-britain/

Grupa ludzi oburzonych sytuacją dzieci w Wielkiej Brytanii jako jedyna od wielu lat charytatywnie prowadzi kampanię pod nazwą „End Child Detention Now” przeciwko przetrzymywaniu dzieci podczas procesu imigracyjnego. W dzisiejszych czasach nikt o zdrowych zmysłach nie popiera już takiego postępowania. Wiele się zmieniło, odkąd Brytyjska Agencja Ochrony Granic (UK Border Agency) broniła swojego prawa do zamykania 2000 dzieci rocznie. W 2009 roku Nick Clegg słusznie nazwał tę procedurę jako „okrucieństwo sponsorowane przez państwo”.

W 2010 roku ogłoszono, że w porozumieniu koalicyjnym rząd partii Konserwatywnej i Liberalnych Demokratów zobowiązał się do zaprzestania przetrzymania dzieci. Część organizacji charytatywnych i pozarządowych uznała to za sukces i wyraziła aprobatę dla działań rządu oraz zaprzestała kampanii. Organizacja charytatywna Barnardo’s wspierająca dzieci poszła o krok dalej i podpisała umowę z prywatną firmą ochroniarską G4S, która ma wspomóc nowy sposób internowania rodzin.

Liczba dzieci przetrzymywanych w ośrodkach internowania znacznie zmalała w porównaniu z przerażającymi wynikami podczas rządów partii New Labour. Jednak z przyczyn administracyjnych rząd nadal przetrzymuje dzieci na podstawie prawa imigracyjnego. Dopóki politycy tego nie zmienią, niszczą życie dziesiątkom dzieci, a wspomnienie internowania kładzie się cieniem na życiu wielu innych.

Koalicja wybudowała nowy ośrodek przeznaczony jedynie do internowania rodzin i dzieci. Nazwano go „Cedars” od akronimu słów Compassion (współczucie), Empathy (empatia), Dignity (godność), Respect (szacunek), i Support (wsparcie). Nowy obiekt ma być dla uchodźców „tymczasowym miejscem pobytu”. Jednak druciany płot, nadzór kamer, całodobowa ochrona, a ponadto kontrola HM Inspectorate of Prisons (HMIP, brytyjski urząd kontroli więzień) wskazują na to, że dzieci wysłane do ośrodka Cedars są tak naprawdę przetrzymywane. Organizacja Barnardo’s miała sprawić, że ośrodek stanie się miejscem wsparcia. Prawda jest taka, że sama stała się częścią biznesu obejmującego przetrzymywanie dzieci.

Dzieci są wciąż narażone na doświadczenia przypominające pobyt w więzieniu, co może spowodować ogromne zaburzenia psychiczne. Kampania przeciwko przetrzymywaniu dzieci walczy o całkowite zaprzestanie tego typu działania, a nie zwykłą wymianę wyposażenia na przytulne, kolorowe kanapy.

Barnardo’s broni się tym, że działając od wewnątrz mogą uzyskać więcej. Ponadto jeśli zauważy, że jakakolwiek z „umownych granic” została przekroczona, to zapewnia, że to zgłosi. Już od samego początku były brytyjski Rzecznik Praw Dziecka, Sir Al Aynsley-Green, podaje w wątpliwość zachowanie przez organizację niezależności niezbędnej do oceniania polityki rządu. Głównym tego powodem jest to, że organizacja otrzymuje z rządu środki finansowe na swoją działalność oraz jest znacząco zaangażowana w realizację jego polityki.

Barnardo’s nie chce się wypowiadać na temat tego, co się dzieje w ośrodku Cedars. Nawet na temat powszechnie potępianej przemocy fizycznej stosowanej wobec dzieci i kobiet w ciąży, która została w ośrodku zabroniona dopiero, gdy do Sądu Najwyższego trafiło oskarżenie. Do tej pory brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Home Office) nie posiadało odpowiednich przepisów, które by regulowały użycie przemocy w ośrodku Cedars, gdyż prawnie nie był on ośrodkiem internowania. W ten sposób ośrodek Cedars nie podlegał jakimkolwiek regulacjom, czego rezultatem było to, że dzieci posiadały w nim mniej praw niż w ostro krytykowanym ośrodku internowania Yarl’s Wood.

Jedna z „umownych granic” mówi o tym, że jeśli „będzie więcej przypadków rodzin, które po raz kolejny trafią do ośrodka tymczasowego miejsca pobytu”, Barnardo’s musi wycofać się ze swojej działalności w Cedars. Pierwszy z raportów HM Inspectorate of Prisons podaje 6 takich przypadków.

Od dawna prowadzone są kampanie walczące o pociągnięcie Barnardo’s do odpowiedzialności. Jednak wiele organizacji zajmujących się uchodźcami bądź dziećmi jest bardzo ostrożnych, czasami nawet nie wypowiadają się w tej sprawie.

Odkąd sprawa dzieci w ośrodkach internowania ucichła, dane statystyczne wskazują znowu na wzrost liczby przetrzymywanych dzieci. Od jej spadku w 2011 roku o około 100 doszło w kolejnym roku do wzrostu o ponad 200. Dane dla roku 2013 są niepełne, ale z dostępnych informacji wynika, że liczba dzieci internowanych wzrosła o ponad 170.

Według Emmy Mlotshwa, koordynatora Medical Justice (organizacji pozarządowej zajmującej się opieką zdrowotną osób zatrzymanych) zmową Barnardo’s i rządu było: „zrujnowanie kampanii mającej na celu zaprzestanie internowania dzieci, co według aktywistów zostało osiągnięte, gdy rząd złożył odpowiednią obietnicę”.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s